Brelok z kamieniami naturalnymi - STONEHENGE
Skontaktuj się z Projektantem Reveal - być może wykona podobny przedmiot na Twoje indywidualne zamówienie!
Brelok posiada dodatkowy karabińczyk, dzięki czemu może pełnić rolę zawieszki do torebki i odmienić każdą stylizację!
Na życzenie dostępna wersja bez karabińczyka.
Zastosowane materiały: kamienie półszlachetne, rzemienie jubilerskie, stal chirurgiczna, metal
Długość całkowita: 17,5 cm
Każdy kamień jest niepowtarzalny, dlatego zamówiony egzemplarz może nieznacznie różnić się od ukazanego na zdjęciu. Szczegóły u projektanta.
***
REVEAL. HANDMADE STORIES to marka łącząca dwie pasje - rękodzielnictwo i podróże. Każdy stworzony przeze mnie wzór zainspirowany został podróżniczym wspomnieniem, wymarzoną destynacją lub zrodził się z fascynacji niesamowitymi elementami natury i pięknem otaczającej przyrody. Jeśli chcesz mieć przy sobie coś, co przywoła pozytywne wspomnienia i dobry nastrój - zapraszam Cię do zapoznania się z kolekcją, w której główną rolę zawsze odgrywają kamienie i minerały o magnetyzujących barwach.
Ten brelok od razu wpadł mi w oko, bo wygląda jak mała, elegancka podróż do świata natury. Kompozycja inspirowana Stonehenge ma stonowane odcienie szarości, a matowy agat pięknie wycisza całość, dzięki czemu taki dodatek pasuje zarówno do codziennych stylizacji, jak i na wieczorne wyjścia. W środku czujesz też wyjątkowy “charakter minerałów” - jest tu awenturyn oraz kilka odmian jadeitu, a rzemienie jubilerskie nadają formie lekkości.
Co lubię najbardziej? Dodatkowy karabińczyk - możesz używać breloka jako zawieszki do torebki albo przypiąć go do plecaka czy kluczy, żeby łatwiej go odszukać. Całość ma długość 17,5 cm, a materiały obejmują m.in. kamienie półszlachetne i stal chirurgiczną. Każdy kamień jest niepowtarzalny, więc zamówiony egzemplarz może delikatnie różnić się od zdjęć.
To naprawdę trafiony pomysł na prezent, gdy chcesz podarować coś osobistego, ręcznie robionego i z “wow” w spokojnym, dobrym stylu.
Nie tylko piękna zawieszka ale i piękne opakowanie. Po raz pierwszy spotykam się z taką dbałością o szczegóły. :)







