Bransoletka z kutej oksydowanej miedzi i lawy wulkanicznej /1/
Skontaktuj się z Projektantem AleksandraB - być może wykona podobny przedmiot na Twoje indywidualne zamówienie!
Obwód- ok. 20 cm, średnica miedzianego koła- ok. 3,2 cm
Biżuteria, którą wykonuję to rękodzieło, które powstaje przeważnie w pojedynczych egzemplarzach, może więc być oryginalnym, unikalnym dodatkiem do stylizacji. Taka autorska biżuteria handmade może być również wyjątkowym prezentem. Ręcznie wykonane naszyjniki, wisiorki, kolczyki, bransoletki czy pierścionki to wybór dla osób, które cenią unikalne przedmioty, autorskie projekty, oryginalne, niebanalne wzory i materiały. Najczęściej wykonuję biżuterię z miedzi, którą do swoich projektów zwykle kuję, oksyduję lub patynuję. Sięgam też do innych materiałów - alpaki, czyli, jak niektórzy je nazywają, „nowego srebra”, mosiądzu czy filcu. Łączę je zwykle z naturalnymi materiałami - kamieniami, drewnem, skórą (rzemieniem), lnem lub koralikami szklanymi. Zapraszam - może jakiś wisior w prostym, surowym stylu, talizman boho, oryginalny, artystyczny pierścionek, filcowy lub miedziany naszyjnik, kolczyki z patynowanej miedzi, kuta obrączka czy oksydowana bransoletka wpadnie Państwu w oko i sprawi trochę przyjemności ;)
Ta bransoletka ma charakter. Wykonana jest z kutej, oksydowanej miedzi o surowej fakturze, miejscami przecieranej papierem ściernym, dzięki czemu wygląda jak metal z historią - trochę „wykopaliskowo”, ale wciąż niezwykle kobieco. W centralnej części pojawia się lawa wulkaniczna, która dodaje całości głębi i kontrastu, idealnie pasując do stylizacji w klimacie boho i industrial.
To biżuteria handmade, tworzona najczęściej w pojedynczych egzemplarzach, więc nosząc ją, masz wrażenie, że to dodatek, który nigdzie nie zniknie. Obwód to ok. 20 cm, a miedziane koło ma ok. 3,2 cm.
Wskazówka: miedź może z czasem naturalnie oksydować i patynować, dlatego warto czyścić ją miękką ściereczką i unikać kontaktu z chemią (perfumy, detergenty). Przy wrażliwości na metale lepiej obserwować reakcję skóry.






