Zestaw kolorowych zawieszek ceramicznych - 3 skrzaty
Skontaktuj się z Projektantem Studio Tyka - być może wykona podobny przedmiot na Twoje indywidualne zamówienie!
Trzy urocze skrzaty, które wniosą do Twojego domu odrobinę magii Świąt. Każda zawieszka została wykonana ręcznie i szkliwiona w ciepłych, świątecznych barwach, dzięki czemu każdy komplet jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
Ceramiczne skrzaty pięknie prezentują się na choince, stroiku czy gałązkach świerku, ale możesz też wykorzystać je jako dodatek do prezentu lub ozdobę stołu wigilijnego. Ich subtelny połysk i delikatne detale sprawiają, że wprowadzają do wnętrza przytulny, radosny nastrój.
Każda zawieszka posiada otworek i złotą nitkę jubilerską dzięki, której zestaw gotowy jest do zawieszenia. To drobny, ale wyjątkowy akcent, który podkreśli charakter Świąt i doda im odrobiny rękodzielniczego ciepła.
Całość zapakowana w wyłożone siankiem drzewnym pudełko.
Wymiary ozdób od ok. 8 cm do ok. 7,5 cm
Ceramika Studio Tyka na każdym etapie pracy tworzona jest ręcznie.
Ręczne formowanie, szkliwienie oraz dwu lub trzykrotny wypał w piecu ceramicznym nadają jej wyjątkowego charakteru.
Kiedy chcę, żeby choinka wyglądała „ciepło” i miała swój mały, świąteczny charakter, sięgam po ten zestaw trzech ceramicznych skrzatów. Na żywo widać ich drobne detale i delikatny, szkliwiony połysk - dzięki temu zawieszki od razu przyciągają wzrok, nawet gdy nie świecą jeszcze wszystkie lampki. Każdy skrzat ma gotowy otworek i cienką, złotą nitkę jubilerską, więc bez kombinowania możesz od razu zawiesić je na gałązkach.
Te kolorowe ozdoby sprawdzają się nie tylko na choince. Ja układam je też jako akcent na stroiku lub wplatam w kompozycje z gałązek świerku. Podoba mi się też sposób zapakowania - zestaw przychodzi w pudełku wyłożonym siankiem drzewnym, więc łatwo go przechować, a przy tym pięknie wygląda jako prezent.
To ceramika tworzona ręcznie: formowanie, szkliwienie i wypał w piecu sprawiają, że każdy egzemplarz jest naprawdę wyjątkowy. Rozmiar jednego skrzata to ok. 7,5-8 cm.






